VIDEO NOW VOL. 11 – filmy Łukasza Skąpskiego / Azorro/ – 19 czerwca 2008, godz. 18.00 Centrum Sztuki Filmowej w Katowicach
Łukasz Skąpski (ur. 1958) jest absolwentem Wydziału Malarstwa krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie studiował m.in. w pracowni prof. Tadeusza Brzozowskiego. Zajmuje się fotografią, malarstwem, tworzy instalacje i realizuje filmy. Jego prace charakteryzuje duża rozpiętość stylistyczna. Łączy je jednak zawsze dystans artysty do rzeczywistości przy wielkim nią zainteresowaniu i poczucie humoru, często także ironia. Jest członkiem Supergrupy Azorro znanej w Polsce i za granicą ze swego prześmiewczego stosunku do sztuki i prowadzenia konsekwentnej refleksji nad funkcjonowaniem współczesnego systemu artystycznego. Artysta jest od wielu lat związany z Bunkrem Sztuki. Samodzielnie brał udział m.in. w projekcie Warda Shelleya Operacja: Myszy, część 1 (2003), w przeglądzie wideo Obraz kontrolny (2004), w wystawie zbiorowej Boys (2005). Razem z Supergrupą Azorro uczestniczył w konferencji “Polyphony of Voices” (2002), w wystawie zbiorowej 4 pokoje (2002) oraz w pokazie projektu Wszystko już było. Tragedia w 3 aktach bez epilogu (2003). Bardzo ważnym składnikiem jego prac jest słowo. Opisuje zarówno pojedyncze przedmioty, jak i rzeczywistość. Jego projekty to przede wszystkim pomysły i koncepcje. Środki wyrazu sprowadza do minimum. Lubi wyjaśniać swoje prace. Mówi, co widzimy, ale nie narzuca sposobu interpretacji. Jak sam Skąpski mówi – szczególnym upodobaniem darzy ruch minimalny, niezauważalny na pierwszy rzut oka. Artysta w swoich pracach przejaskrawia niektóre mechanizmy rządzące światem, przez co zmusza do refleksji. Wyśmiewa rzeczywistość. Bawi się odbiorcą. Najistotniejsze w jego sztuce jest to, czego nie widać, bo jej sens ukryty jest między wierszami.Polska premiera filmu Marcina Ramockiego i Justina Strawhanda 8 BIT – 11 czerwca w krakowskim Bunkrze sztuki, 12 czerwca w Centrum Sztuki Filmowej w Katowicach oraz 30 czerwca z Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie

11 czerwca 2008 roku w krakowskim Bunkrze Sztuki odbędzie się polska premiera filmu 8 BIT. Będzie to kolejny po nowojorskim Muzeum Sztuki Współczesnej pokaz filmu Marcina Ramockiego i Justina Strawhanda.
Następne pokazy odbędą się 12 czerwca w Centrum Sztuki Filmowej w Katowicach oraz 30 czerwca z Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie.
„ 8 BIT” odkrywa historię artystów i gier video. Jako melanż dokumentu i sztuki prezentuje analizę wczesnej kultury hakerów, muzyków, artystów i programistów, którzy określają nowy cel sprzętu komputerowego, modyfikują istniejące gry oraz tworzą zupełnie nowe. Eksponuje on kulturowe rozgałęzienia ścieżek, jakimi podążają gry video i ich twórcy, sygnalizując narodziny nowej społecznej i artystycznej rzeczywistości.
Film krótko przedstawia historię gier video, rozwój techniki, zainteresowania twórców, proces tworzenia muzyki oraz źródło, z którego płyną inspiracje dla tych działań. Reżyserzy przedstawiają zagadnienie 8 bitów wielopłaszczyznowo. Filmują halę koncertową wypełnioną po brzegi zapaleńcami uzbrojonymi tylko w Gameboy’e Nintendo. Fascynaci przerabiają starożytne Atari na videosyntezatory. Ich fascynację Pac Manem i Mario Bros można porównać do fascynacji Warhola postacią Marilyn Monroe. Kręcony w Nowym Jorku, Los Angeles, Paryżu oraz Tokio, “8 Bit” prezentuje globalną perspektywę artystycznego podejścia tych, którzy dorastali grając w pierwsze gry video na konsolach Atari i Comodore 64. Kultura „ 8 Bitowa” zbiera odpadki pozostałe po erze Atari do inspiracji i jako tani materiał – częściowo nostalgia, częściowo odrzucenie zaawansowanej technologii. Kultura 8 bitów odnajduje swój głos poprzez badanie i wykorzystywanie starych technologii i starożytnych komputerów mniej potężnych niż dzisiejsze kalkulatory. To są oznaki nowego kulturowego fenomenu pochłaniającego świat.
8 BIT wkracza w świat ludzi nowej generacji, pierwszego pokolenia ludzi wychowanych na grach. Fascynaci uzależnieni od gier video, tworzą je, wykorzystują współczesną technologię dla wskrzeszenia nieśmiertelnych dźwięków chipów i doskonalenia przestrzeni gier. Artyści chcą mieć wpływ na kształt świata gry i nad nim panować. Jest to pierwszy film, który w sposób tak dokładny przedstawił świat gier video i wskazał na głębokie powiązania ze światem sztuki. Ograniczenia techniczne jakie nakłada na artystów praca ze starym sprzętem, będącym dla nich jednocześnie inspiracją, są dla nich dodatkowym wyzwaniem. Film zwraca uwagę na subkulturę , która wcześniej nie była doceniana pod względem artystycznym, przedstawia wcześniej nieznany, nowy, synkretyczny a zarazem nieograniczony rodzaj sztuki.
Barbara London, kurator Muzeum Sztuki Współczesnej w Nowym Jorku określa „ 8 BIT” jako dokumentację relatywnie współczesnej historii sztuki opartej na grach video, a jednocześnie sugeruje, że błazeństwo post generacji gier video kieruje się w stronę niezbadanych wód historii sztuki XXI wieku. Wymowę tego filmu można interpretować jako spostrzeżenie i sygnał pojawienia się zjawiska przenikania sztuki z grami video. Jest on w pewien sposób pytaniem o granicę pomiędzy tymi dziedzinami. Pytaniem o to czy gra, jako twórczość oparta o ścisłe reguły tworzenia, ukazująca zamysł twórcy i będąca materialnym śladem jego wyobraźni, a przez to patrzenia na świat, nie jest już wytworem artystycznym
Ramocki tworzy obraz kultury „8-bitowej” poprzez przeplatanie ze sobą zawiłych historii cyfrowych sztuczek szczerych wywiadów z pionierami sztuki i teorii, dzikich koncertów gier video i najbardziej rzucających się w oczy i najlepszych cyfrowych dzieł sztuki powstających obecnie.
“8 BIT” znalazło się w pierwszej dziesiątce najlepszych filmów 2006 roku ogłoszonych przez magazyn Art Forum.
Kuratorzy pokazu filmu w Polsce: Małgorzata i Marcin Gołębiewscy
VIDEO NOW VOL. 10 filmy Normana Leto oraz Zuzanny Janin – 15 maja Centrum Sztuki Filmowej Silesia

SASNAL, BUJNOWSKI, KUŚMIROWSKI, ŻEBROWSKA, ROBAKOWSKI, NIEZNALSKA, SIMON, TWOŻYWO, MACIEJUK, CZEREPOK
w filmie Zuzanny Janin “Tuż przed. Muzeum idealne”.
Podczas spotkania zaprezentowany zostanie również “Buttes Monteaux” Normana Leto, po projekcji spotkanie z artystą.
To już dziesiąta odsłona młodej polskiej sztuki video. Z tej okazji zapraszamy na film Zuzanny Janin „Tuż przed”, w którym zobaczymy m.in. takich artystów jak: Bujnowski, Czerepok, Kuśmirowski, Maciejuk, Nieznalska, Sasnal, Simon, Skąpski, Twożywo, Żebrowska.
Bohaterem spotkania będzie Norman Leto, zobaczymy jego film „Buttes Monteaux”. Po projekcji zapraszamy na spotkanie z artystą.
Norman Leto (Łukasz Banach) rocznik 1980, ur. w Bochni, mieszka i pracuje w Krakowie. Nie ma za sobą artystycznej edukacji, zafascynowany rzeczywistością wirtualną, grami komputerowymi. Tworzy intuicyjnie, emocjonalnie. Jego portrety malowane ekspresyjnie i szybko wprost atakują widza, nosząc znamiona potencjału i energii twórcy. Przede wszystkim interesują go sprawy osobiste, gdyż czuje przesyt społecznego i quasi-naukowego zaangażowania sztuki. Maluje bliskich mu ludzi i sytuacje, zaś sprawy społeczne interesują go jedynie pośrednio, nie stając się wystarczającym powodem do artystycznych działań. „(…) nadmiar myślenia osłabia emocjonalny ładunek, w moim przypadku gałki oczne zwrócone są do środka, nie na zewnątrz”.
Artysta wymyślił Normana Leto, fikcyjnego malarza – postać na potrzeby swojego filmu. Zorganizowano mu wystawę w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie i wywiad w jednym z magazynów. W ten sposób fikcyjna postać zaczęła funkcjonować medialnie i wówczas pojawiła się możliwość kontynuacji, Łukasz Banach zaczął wystawiać jako Norman. W ten sposób łatwiej mu utrzymać dystans do tego co robi, a z powołania do życia sztucznego bytu powstało coś autentycznego. Artysta swobodnie anektuje konwencje malarskie, nie boi się zapożyczeń ani zarzutu zbliżenia się do obszarów kiczu, nie stosuje strategii i nie poddaje się modom. Jego sztuka, poza malarstwem obejmuje przede wszystkim obiekty, fotografie, video, czy symulacje komputerowe, m.in. „Otwarcie poduszki powietrznej z napisem „I LOVE YOU”, „Buttes Monteaux 1” , „Buttes Monteaux 2”.
VIDEO NOW VOL. 9 Pokaz filmów ZUZANNY JANIN- 17 kwietnia Centrum Sztuki Filmowej w Katowicach
Podczas kolejnej odsłony VIDEO NOW zaprezentowane zostaną następujące filmy:
1. WALKA / FIGHT, 2001, 15 min, loop
2. Pas de Deux, 2001, 5 min, loop
3. Fortune, 2007, 30 min, loop,
4. Pomiedzy / In Between, 2005, 10 min,
5. Tuz Przed. Muzeum Idealne/ Just Before. The Ideal Museum, 2007, 30 min
oraz projekt:Widzialam swoja smierc wg. kolejnosci:
1. Corpus Delicti. Siedem Smierci.Siedem Duchow / 7Deats.7Ghosts; 2003, 5 min, loop
2. Ceremonia&Zabawy / Ceremony&Games; 2003-2006, 7 min, loop
3. Roboty murarskie / Masonry; 2003, 30 min, loop
4. Wywiady / Interviews, 2003, 30 min, loop,
Multimedialna artystka Zuzanna Janin, zaliczana do najciekawszych twórców współczesnych, urodziła się w 1964 r. lub jak różnie podaje artystka w 1967 r. Studia w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych w latach 1980-87. Daty narodzin i studiów są przez artystkę traktowane swobodnie, prowadzi ona swój własny, nieoficjalny projekt gry z czasem, z widzami i samą sobą. Łączy w swojej twórczości różne techniki plastyczne i medialne. Jej prace mają charakter przedstawień, w których wykorzystuje swój własny zapis rzeczywistości w postaci kompozycji utrwalonych fragmentów materialnego świata. W połowie lat 90-tych stworzyła cykl „Pokrowców” pokazała puste przestrzenie na nieistniejące rzeczy. Szuka kolejnych perspektyw, punktów widzenia, zbliżeń. Tym, co stara się uchwycić jest jej własny obraz. W cyklu „Follow Me, Change Me, It`s Time” utrwala proces zmian wywołanych upływem czasu, zmian miejsca, ciała, zmian genetycznych. Używa tu zdjęć fragmentów ciała własnego i najbliższych jej osób. Zdjęcia zatopione są w przezroczystym laminacie. W latach 1990-2001 miała kilkanaście wystaw indywidualnych w kraju i zagranicą oraz brała udział w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych w Polsce i na świecie.Zuzanna Janin pracuje jak fotograf krążący z aparatem wokół obiektu, który chce przedstawić. Sztuka Zuzanny Janin to projekt rekonstrukcji podmiotu, odnalezienia obrazu samej siebie pośród tysięcy innych. Fotograf łowi wyglądy rzeczy, tymczasem Zuzanna skupia uwagę na tym, co niewidzialne. Niewidzialność jest bowiem domeną wyobraźni. Artystka zgadza się tu z Lacanem, dla którego „wyobraźnia to sfera pierwotnej identyfikacji z własnym obrazem (dziecko przegląda się w lustrze i uzyskuje tożsamość w oparciu o swój lustrzany odpowiednik)”.
Na autoportret Zuzanny Janin składają się całe serie prac. Artystka objawia nam go w kolejnych odsłonach i na różne sposoby – z rozproszonych fragmentów buduje wielowymiarowy (i z założenia niedokończony) obraz swojej tożsamości. Każda z realizacji przynosi jeden z wielu aspektów tego obrazu. Artystka szuka go w ciele, otaczającej je przestrzeni, seksualności, kobiecości, pokrewieństwie, w zatartych śladach egzystencji, w pragnieniach. Obrazy pojawiające się w sztuce Janin łączy balansowanie na granicy widzialności. Materia prac jest tylko punktem wyjścia – językiem zmieniającym przejściowość, ulotność i nieostrość egzystencjalnego doświadczenia w dyskurs samoświadomości.
Współorganizatorem Video Now jest Galeria Art Nova z Krakowa oraz Fundacja Wschód Sztuki.

VIDEO NOW VOL. 8, 6 MARCA 2008, Paweł ALTHAMER w Centrum Sztuki Filmowej w Katowicach, po projekcji spotkanie z Markiem Goździewskim komisarzem wystaw Pawła Althamera
Na kolejnej już 8 odsłonie przeglądu VIDEO NOW zaprezentowane zostaną prace wychowanka warszawskiej “Kowalni” Pawła Althamera. Zobaczyć można będzie filmy “Kosmonauta”, “Kardynał”, “Serum prawdy” oraz “Klasa Ensteina”.
Paweł Althamer
„Jest reżyserem, którego filmy wyświetlane są bez projektorów i bez kina” – napisał Adam Szymczyk o Pawle Althamerze w książce „Art Now”. Projekty Althamera bywają niemal niewidzialne. Angażuje „aktorów” – swoich przyjaciół, rodzinę, przypadkowych przechodniów. Każe im odgrywać najzwyklejsze w świecie role – przechadzać się, wyprowadzać psa na spacer, jeździć na deskorolce, czekać na coś w kawiarni. Czasem jeszcze bardziej komplikuje relacje między zmyślonym a zastanym (tak jak podczas Manifesta 3 w Ljubljanie), zatrudniając do wykonywania tych trywialnych czynności profesjonalnych aktorów. Nic nie jest pewne – obserwatorzy również odgrywają własne role. Czasem sam wywraca ten świat do góry nogami, zamieszkując w drewnianym domku na drzewie w centrum Warszawy czy angażując swojego przyjaciela, malarza pokojowego, do przemalowywania galerii. Sposób, w jaki ten artysta (będący także rzeźbiarzem) aranżuje rzeczywistość, bawi się nią, składa jej kolejne elementy w nową, trudna zauważalną jakość budzi zdumienie. To reżyser nie tylko filmów równoległych wobec życia, ale i reżyser ingerujący w życie realne. Jego działania stają się czasem bodźcem integrującym lokalne społeczności (np. „Bródno 2000”, projekt mobilizujący mieszkańców przeciętnego, miejskiego blokowiska) czy też probierzem gotowości na przyjęcie elementu „obcego”.
Podczas gdy kino stara się skusić widza oszałamiającymi efektami specjalnymi, on w sposób równie widowiskowy zmaga się z rutyną i powszedniością. Jest, podobnie jak Kantor, artystą interdyscyplinarnym, który tworzy rzeźby i aranżacje, pokazujące poczucie wyobcowania we współczesnym świecie. Zachęca ludzi do tego, żeby zaczęli słuchać artysty. Bo Althamer stał się jednym z pierwszych, którzy odkryli, że odbiorca jest niezbędny. Przejadł mu się postmodernistyczny strumień świadomości, który płynie tylko w jedną stronę, czyli od artysty nie wiadomo do kogo i nie wiadomo gdzie. Odbiorca nadaje sens temu, co robi artysta. Twórczość nie ma sensu, kiedy nikt na nią nie reaguje.
Swoją reakcję na twórczość Althamera będzie można sprawdzić podczas kolejnej odsłony Video Now w Centrum Sztuki Filmowej. W programie filmy: „Kosmonauta”, „Kardynał”, „Serum prawdy” oraz „Klasa Ensteina”.
Współorganizatorem Video Now jest Galeria Art Nova z Krakowa oraz Fundacja Wschód Sztuki.

VIDEO NOW VOL.7 14 LUTY 2008, Rafał Bujnowski, Marek Firek, Marcin Maciejowski, Wilhelm Sasnal, Józef Tomczyk
„No dobrze, ładnie” – tymi słowami najczęściej profesorowie krakowskiej ASP oceniali prace studentów. Grupa artystyczna stworzona przez Rafała Bujnowskiego (ur. 1974), Marka Firka (ur. 1958), Józefa Tomczyka „Kurosawa” (1941-2006), Marcina Maciejowskiego (ur. 1974) oraz Wilhelma Sasnala (ur. 1972) zrodziła się w kontrze do całej Akademii Sztuk Pięknych. Uznani dziś malarze tworzyli jako Grupa Ładnie w latach 1996-2001. Ich malarstwo określane terminami banalizm (podobnie jak wcześniej określano literatów urodzonych w latach siedemdziesiątych) czy popbanalizm (określenie wprowadzone przez pismo „Raster”), stanowiło reakcję na kapitalistyczną rzeczywistość Polski po 1989 roku. Cechą łączącą ich obrazy były tematy zaczerpnięte z potocznej codzienności, także z gazet, kolorowych magazynów, reklam, telewizji. Chętnie sięgali po estetykę kiczu i reklamy, strategię ironii. Wspólne działania ograniczały się właściwie do akcji o charakterze ironiczno-absurdalnych spektakli, podczas których prezentowano obrazy, filmy, grano muzykę, rozdawano nagrody. Odbywały się one głównie w krakowskich klubach (np. Roentgen, Miasto Krakoff).
Z dzisiejszej perspektywy Sasnal, Bujnowski czy Maciejowski często deprecjonują działalność grupy. Maciejowski w jednym z wywiadów mówi: jako grupa nic nie robiliśmy. Puszczaliśmy nagrania, był Józek Kurosawa. A to, że mieliśmy wystawę, Wilhelm albo ja, to potem było, że to Grupa Ładnie. Podobnie Wilhelm Sasnal podkreśla, że Grupa Ładnie to była grupa koleżeńska, sztuka była na drugim planie. Być może na początku można było znaleźć podobieństwa w tym, jak malowaliśmy. Ale potem każdy z nas poszedł w swoją stronę. Wszyscy byliśmy już zmęczeni tym, że jesteśmy rozpatrywani w kontekście Grupy Ładnie.
Jaki jest dorobek Grupy, a także czy refleksje jej członków są słuszne, będzie można ocenić dzięki siódmej odsłonie Przeglądu Video Now. Tym razem prezentujemy krótką i burzliwą historię Grupy Ładnie w filmach stworzonych przez Marka Firka. Autor filmów, a zarazem członek tej legendarnej grupy artystycznej, będzie gościem specjalnym pokazu. Spotkanie poprowadzi Marcin Gołębiewski.
VIDEO NOW VOL. 6 – 10 STYCZNIA 2008, Rafał BUJNOWSKI Wojtek DOROSZUK, Anna OKRASKO, Centrum Sztuki Filmowej w Katowicach
W szóstej odsłonie przeglądu Video Now zaprezentowaliśmy videoarty trójki młodych artystów: Rafała Bujnowskiego, Anny Okrasko oraz Wojtka Doroszuka. Ostatni z listy twórców uświetnił pokaz swoja obecnością.
Rafał Bujnowski – ukończył Wydział Grafiki na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie; wraz z Markiem Firkiem, Marcinem Maciejowskim, Wilhelmem Sasnalem i z Józefem Tomczykiem „Kurosawa” współtworzył w latach 1995-2001 słynną Grupę Ładnie, jednocześnie od 1998 do 2001 roku prowadził Galerię Otwartą w Krakowie, gdzie przedstawiał m.in. plakaty przedstawiające przedmioty codziennego użytku w formie zbliżonej do reklamy produktów z supermarketu; interesuje go sztuka w przestrzeni publicznej, a także kwestia komercjalizacji sztuki i pozbawienie jej wartości innej niż materialna.
Anna Okrasko – ukończyła Wydział Malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie; dyplom obroniła u Leona Tarasewicza; Okrasko raz po raz stara się potwierdzić status artystki czy to przez nawiązanie do twórczości swych akademickich profesorów („Mój profesor maluje w paski, a ja w groszki, bo to bardziej dziewczęce”), czy to przez dokładny monitoring galerii, która podjęła się wystawienia jej prac („Umowa o dzieło” TR Warszawa).
Wojtek Doroszuk – jest absolwentem Wydziału Malarstwa krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych; jego prace poruszają kwestie: obcości, barier w kontaktach międzyludzkich, ograniczeń językowych, skłaniają do rozmyślań nad rolą „obcego” w tworzeniu się nowych tożsamości europejskich.
VIDEO NOW VOL.5 KATARZYNA KOZYRA 11 grudnia Centrum Sztuki Filmowej w Katowicach
Na kolejnej odsłonie zaprezentowane zostaną następujące filmy artystki:
1,2,6. Non so piu, wideoinstalacja
3. Kwadrans, Performance, Pitsburg
4. Koszmar, Performance z twórczym udziałem publiczności, Teatro Sociale, Trento
5. Koncert na fasadzie, Zegarowy Performance
7. Piękno. Na wernisażu z Glorią Viagra, Hause der Kulturen der Welt, krypto performance
8. W hołdzie Glorii Viagrze, squoted event
9. Cheerlederka, videoklip
10. Kastrat/ Il Castrato, performance w Teatro San Leonardo, Bologna
przed projekcją spotkanie z Grzegorzem Pitułejem (Maestro)
Przegląd filmów Katarzyny Kozyry z projektu „W sztuce marzenia stają się rzeczywistością”. Projekt, realizowany od 2003 r., obejmuje serię performansów, spektakli para-teatralnych, happeningów z udziałem publiczności oraz filmów. Kozyra jest tu zarówno reżyserem, głównym aktorem, jak i tworzywem w rękach mistrzów-przewodników: Glorii Viagry i Maestra, którzy pomagają jej wcielać się w różne role. Jednak zarówno w przypadku Glorii – berlińskiego transwestyty, dla artystki wzoru „prawdziwej kobiecości”, jak i Maestra – nauczyciela śpiewu operowego Grzegorza Pitułeja, świat, w który wprowadzają swą uczennicę jest pełen sztuczności, konwencji i pozy. Takie też staje się każde z artystycznych wcieleń Kozyry – divy operowej, drag queen, Olimpii z opery Offenbacha czy bajkowej Królewny Śnieżki.
Filmy:
„1-2-6. Non so piu” (wideoinstalacja, 2004; 03:24-03:16-11:58)
Ta wielokanałowa instalacja – pierwsza praca w ramach projektu „W sztuce marzenia stają się rzeczywistością” – pokazuje próby przeniknięcia artystki w obce, lecz fascynujące dla niej światy, po których przewodnikami są Gloria Viagra i Maestro. Głównym zadaniem Glorii Viagry ma być pomoc artystce w odnalezieniu w sobie “kobiety”, której – według artystki – ideałem czy wcieleniem jest właśnie Gloria, czyli przebrany za kobietę Michel. Maestro – zawsze sztuczny, w życiu i na scenie – uosabia świat opery, wysublimowanych uczuć i emocji wyrażanych w sposób umowny i potęgujący poczucie sztuczności – śpiewem. Artystka uczy się śpiewu klasycznego, by zdobyć umiejętność wyrażania uczuć głosem, opanowując zadane przez Maestra arie, m.in. arie Cherubina z Wesela Figara. Wideoinstalacja składa się z pokazywanego na dużym ekranie trailera oraz 9 filmów (Makijaż, Sven, Backstage, Zakupy, Kluby, Callas, Maestro, Diabeł, Kitkat) pierwotnie pokazanych – jakby w labiryncie – każdy w osobnej niewielkiej przestrzeni przesłoniętej kurtynami. Tytuł pochodzi z arii Cherubina z Wesela Figara Mozarta (Nie wiem kim jestem, co robię…). W ramach pokazu zsotaną zaprezentowane trzy fragmenty: 1. Trailer, 2. Diabeł oraz 6. Makijaż)
„Kwadrans” (performans, Pittsburg, 2004, 12:43); produkcja: Carnegie International
Performans miał charakter prywatnego (choć odbywającego się na scenie) spotkania artystki i Maestra, rodzaju retrospekcji, do którego dopuszczona zostaje publiczność. Uczestniczy ona w przeglądzie trzech krótkich (pięciominutowych), jakby prywatnych filmów wideo, powstałych na różnych etapach tego ciągle rozwijającego się projektu. I Lekcja Śpiewu. Relacje między artystką i Maestrem – od wzajemnej fascynacji po niechęć i antagonizm, wynikający z relacji przypominających kata i ofiarę. II Fascynacja Glorią. Artystka wraz z Maestrem śledzą wracającą z koncertu piosenkarkę. III Fortepian w Trento. Senne marzenie artystki.
„Koszmar” (performans z twórczym udziałem publiczności, Teatro Sociale, Trento, 2004; 4:26); ko-produkcja: Galleria Civica d’Arte Contemporanea, Trento
„Koszmar”, który odbył się 28 maja 2004 roku w Teatro Sociale, jest pierwszym z serii performansów i akcji w ramach projektu „W sztuce marzenia stają się rzeczywistością”. Przedstawia sen artystki, Katarzyny Kozyry, jako śpiewaczki operowej w noc przed wyjściem na scenę. Z początku wszystko odbywa się jak podczas zwykłego przedstawienia operowego. Jednak nagromadzenie dziwnych zdarzeń potęguje wrażenie uczestnictwa w czyimś męczącym koszmarze. Każdy akt pogłębia dramat śpiewaczki, która nie umie śpiewać, nie zna tekstu, a przesadnie elegancka publiczność nie zwraca na nią uwagi. Odtrącona nawet przez swego Maestra (Grzegorz Pitułej) i zastąpiona w końcu lepszą śpiewaczką płonie na stosie ze wstydu. Pod koniec publiczność wchodzi na scenę, a artyści giną wśród tłumu.
„Koncert na fasadzie” (zegarowy performans, 2005; 4:42); produkcja: Kunsthalle Wien Fassadenconcerto, czyli „fasadowy koncert” czy też „koncert na fasadzie” odbył się 7 lipca 2005 roku, przy okazji otwarcia wystawy „Teatr Niemożliwy”. Miał miejsce na fasadzie Kunsthalle na placu muzealnym, w Museumsqartier – dzielnicy muzeów. Niemal co godzinę – od 10.00 do 20.00 (z przerwą między 14.00 a 16.00) z portyku dawnych stajni królewskich, na wysokości pierwszego pietra, wysuwała się pomalowana w niebieskie paski budka, z której Maestro wyprowadzał Kozyrę. Ta, niemal za każdym razem ubrana w inną suknię, (inspirowaną geometryzującymi kostiumami Oskara Schlemmera) odśpiewywała, raz lepiej, raz gorzej pod dyktando dyrygującego nią Maestra ciągle tę samą arię Królowej Nocy z „Czarodziejskiego fletu” Mozarta. Widzami i słuchaczami tych koncertów byli przede wszystkim liczni, przypadkowi turyści, wizytujący pobliskie muzea i odpoczywający w kilku kawiarniach na placu. Efekt mechanicznej zegarowej kukułki podkreślał, a jednocześnie podważał, planowy brak precyzji: aria za każdym razem brzmiała nieco inaczej, kostiumy były celowo „niedoskonałe”, a „kukułce” nigdy nie udało się wyjść z budki o równej godzinie. Artystka łączyła tu w dowolny sposób i skłotowała elementy wybrane z rożnych poetyk i realności.
„Piękno. Na wernisażu z Gloria Viagrą” (krypto-performans, 2005; 5:34); Haus der Kulturen der Welt w Berlinie Na wernisażu grupowej wystawy „About Beauty” w berlińskim Haus der Kulturen der Welt, na której pokazywano m.in. „Święto wiosny” Kozyry, artystka pojawiła się wraz ze swoją nauczycielką i mentorką – berlińską drag queen i DJ Glorią Viagrą. Obie były ubrane i wystylizowane na swoistego rodzaju klony czy siostry – bliźniaczki. Kozyra swym zachowaniem i wyglądem zdawała się potwierdzać, że jest pilną uczennicą w pobieranych od Glorii Viagry lekcjach „prawdziwej kobiecości”, stanowiących jeden z elementów projektu „W sztuce marzenia stają się rzeczywistością”. Nierozpoznana niemal przez nikogo jako artystka – Kozyra pozowała z Glorią do zdjęć i udzielała wywiadów, traktując swoje pojawienie się w nowym wcieleniu jako swoiste „wydarzenie artystyczne”.
„W hołdzie Glorii Viagrze” (squoted event, 2005; 4:32); Klub Big Eden, Berlin
Na urodzinach Glorii Viagry Kozyra wystąpiła na scenie w klubie Big Eden przed klubową publicznością jako „niespodzianka” dla jubilatki, w przerwie jej koncertu. Wystylizowana na podobieństwo Glorii, niemal jej klon, ubrana w podobny strój, w butach na wysokim obcasie, w mocnym scenicznym makijażu i peruce zaśpiewała dla Glorii piosenkę z repertuaru Robbiego Williamsa, a następnie wykonała strip-tease. W ostatnim kluczowym momencie swego art performansu – stripteasu rozgrzanej publiczności, ku jej dezorientacji, ukazała się naga artystka jedynie w pończochach, z torebką przerzuconą przez ramię, ale ze sztucznym penisem, który również po chwili „zdjęła” z krocza i schowała do torebki. Artystka łączyła elementy wybrane z rożnych poetyk i różnorodnych rzeczywistości.
„Cheerleaderka” (wideoklip, 2006; 4:30); produkcja: Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki
Muzyczny wideoklip, w którym Kozyra interpretuje piosenkę Gwen Stefani „What Are You Waiting For”. Bawiąc się kliszami kobiecości i męskości artystka tym razem wciela się rolę już nie divy operowej, lecz gwiazdy pop-rocka, w teledysku odgrywającej role cheerleaderki w męskiej sportowej szatni. Kozyra wykonująca ewolucje taneczno-akrobatyczne (według choreografii Anny Godowskiej), z pomponami i w krótkiej białej spódniczce usiłuje zainteresować sobą skupionych raczej na sobie, przebierających się po treningu sportowców. W chórkach występują kuratorzy i dyrekcja Zachęty. W tym krótkim teledysku o przewrotnej fabule pojawiają się także nawiązania do wcześniejszych prac Kozyry.
„Kastrat” / Il Castrato (performans w Teatro San Leonardo, Bologna; 15:59); produkcja: Gender Bender Festival, 2006
Gejowski festiwal Gender Bender był współproducentem dwudziestokilkuminutowego performance „Il Castrato” utrzymanego w niemal teatralnej formie jednoaktowej opery barokowej. Jej finał to scena kastracji na wyłowionej przez Maestra i Glorię Viagrę z tłumu Drag Queen – Kozyrze. Rozebrana z sukien i peruki „odzyskuje” swój androgyniczny wygląd, a sztuczny korpusik i genitalia nadają jej wyglądowi charakter młodego chłopca. Po tej scenie odgrywanej przez tych, którzy mieli uczyć ją „kobiecości”, artystka śpiewa „Ave Maria” Schuberta, by na końcu odjechać, siedząc nienaturalnie wyprostowana na białym koniu. O ile w poprzednich projektach z tego cyklu Kozyra usiłuje się wcielić, przemienić, przebrać w kobietę – księżniczkę – gwiazdę, to w tym epizodzie powraca do swego chłopięcego wyglądu, by dokonać na sobie niemal dosłownej kastracji. Płeć więc po raz kolejny okazuje się kostiumem. Równocześnie z przygotowaniami do performansu w innej przestrzeni, barokowego teatru – Teatro Settecentesco di Villa Mazzacorati – z iluzjonistyczną dekoracją z epoki powstawały zdjęcia do filmu „Il Castrato”.

VIDEO NOW VOL. 2 Alicja ŻEBROWSKA, 14 czerwca, Centrum Sztuki Filmowej Silesia
Podczas przeglądu zaprezentowane zostaną:
1. Regresja
2. Monitoring
3. Exertising
4. Czy możesz wziąć to do ręki
5. Złota gałąź
6. Corse
7. Kiedy inny staje się swoim
8. Arkadia
9. Infiltron (lectorum rosicrucianum)
Przed projekcją spotkanie z artystką.
Katarzyna Kosmala
O byciu (nie)zmienionym w Regresji Alicji Żebrowskiej
www.onone.art.pl
Gdzież umieścić te inne wizualności?
w nieświadomości
w ciele
w przeszłości
w nie – Zachodzie
by nie wykluczać takich różnic,
lecz je zachować,
tak, by różne wizualności
mogły być nadal w grze, w pracy.
Hal Foster, Wizja i Wizualność
Wprowadzenie
Alicja Żebrowska, artystka “opętana” wyobraźnią w jej przed – ontologicznym wymiarze, poszukuje przedefiniowania przestrzeni kobiecej subiektywności. Lichtenberg Ettinger określała to przedefiniowanie jako macierz przestrzeni “Ja i nie – Ja” . Ta macierz jest kobiecą przestrzenią nieświadomości jednoczesnych współ – pojawień i współ – zaników w obszarze Ja i nie-Ja, który nie jest ani wcielony ani odrzucony. Więzi między licznymi sprzężonymi, cząstkowymi podmiotami współ – powstającymi w różnicowaniu w więzi – bez – kojarzenia i ich powiązaniami z ich hybrydycznym przedmiotem produkują/przenikają “kobietę”, która nie jest ograniczona przez kształty swojego jednego – ciała jego wewnętrzno – zewnętrzno polarnością, i wskazując na różnicę seksualną opartą na sieci powiązań, a nie na istocie negacji . Żebrowski próbuje wyobrazić te utopie “Ja i nie – Ja”. Stara się powrócić do zapomnianej metafizycznej i zmysłowej interpretacji symbolu eksplorując “mozaikę kobiecości i męskości” w naszym bycie, negocjując jej istnienie w stosunku do przyjętych norm kulturowych. W pracy wideo Regresja Żebrowska śledzi stłumione Ja, inwazje systemów i ich polityk w prywatne (nieświadome) przestrzenie, w macierz.
Regresja (1997 – 2002) wideo (15 min)
W Regresji Żebrowska proponuje sen o rzeczywistości jako nową (teoretyczną) podwalinę pod ustanowiony porządek tego, co jest przedstawiane i rozumiane jako kobieca podmiotowość. Chce mówić o wyobraźni jako o formie doświadczenia, o wyobraźni postrzeganej jako zdolność do tworzenia obrazów nieobecnych lub nieistniejących przestrzeni, poprzez fantazję, i w rzeczy samej, proces artystyczny. Żebrowska przyjmuje tutaj postawę pokazywania siebie, przechodzenia “poza” w celu zobaczenia czy coś może się tam kryć, coś, co mogłoby być zobaczone, ale nie jest. Jak? Poprzez regresję do (nie)zmienionego Ja.
Regresja jest formą hipnozy wywodzącą się ze wschodnich tradycji duchowych (odnosi się również do niej jako forma reinkarnacji); jest quasi – psychoanalitycznym seansem opartym na nieskonkretyzowanym i niezdefiniowanym zadawaniu pytań. Hipnoza tworzy wzmożony stan świadomości, w którym podmiot ma w pewnym sensie nieograniczony dostęp do wspomnień i może zobaczyć “kolektywny przekaz nieświadomości”. Ale czy marzenia senne lub regresja jest procesem tworzenia sztuki? Tutaj rozpoczyna się “utopijna” podróż do nieświadomości, która jest słowami Żebrowskiej: “najważniejszym regulatorem i przewodnikiem naszego życia, jeśli nie możemy usłyszeć jej głosu, jej impulsów, stajemy się dla siebie barbarzyńcami” .
Żebrowska wykorzystuje hipnozę jako narzędzie do tworzenia sztuki. Eksperymenty wywołujące czasowe zmiany w umyśle, takie jak hipnoza, gdzie artysta sam staje się przedmiotem eksperymentu, były badane w sztuce wideo od dłuższego czasu (np. Jane i Louise Wilson Routes 1 and 9 North (1994); Matt Mullican Pattern/SPA/Lecture (1998)).
Regresja rozwija się wokół narracji, streszczenia pięciogodzinnego seansu hipnotycznego Żebrowskiej, nie w estetycznym, poetyckim sensie, lecz jako otwarty, pozbawiony podsumowania dokument refleksji artystki o jej podróży do swego wnętrza. Film jest kluczem do otwarcia wyobraźni widza, a jego najważniejszą częścią jest narracja (melodia i ton głosu poddanego hipnozie).
Film zaczyna się od ujęcia windy. Kamera znajduje się w windzie, ktoś jedzie do góry, mijając piętra jedno za drugim. Gdy podróż do nieświadomości się zaczyna tło zanika, wszystko staje się niebieskie, zimne i nieruchome. Winda się zatrzymuje, ktoś wychodzi. Na zewnątrz znajduje się długi korytarz, z jego końca dochodzi światło. Idąc, podróżnik jest obserwowany; widzimy pojawiające się wokół spojrzenia. Światło się zbliża, jest wejściem do statku kosmicznego, lub kosmodromu. Statek, przypominający starożytną piramidę z kulistym wnętrzem, jest zrobiony z metalu i przezroczystego szkła. Podróżnik jest uwięziony. Zamykanie wewnątrz stymuluje wrażenia spoza ciała. Obrazy pływania poza fizycznym ciałem, zawieszonym w zewnętrznej przestrzeni pojawiają się na ekranie. Narracja skupia się na tym wrażeniu. Dowiadujemy się, że ciało dematerializuje się i ze Ja rozpuszcza się w eterze.
Widzimy jak ciało pływa. Sądzę, że jest to wizualizacja utopijno – zmysłowego, jednak bezpłciowego ciała. Innymi słowy, wizualizacja ciała, które nie istnieje, lub które może istnieć jedynie na poziomie wyobrażenia, które jest utworzone jako przestrzeń utopijnej realizacji. Jest to ciało zanurzone w doświadczeniu. Ale to doświadczenie jest niezidentyfikowane, jest przekazane za pomocą aluzji i, w konsekwencji, społeczność ciała jest też usunięta z obrazu.
Żebrowska podważa niemożliwość spotkania się ze sobą samym. Tak jak w filmach science – fiction, poprzez podróż w czasie, podróżnik cofa się w czasie i poza czas, spotykając Ja i innego, różne rozłączne, lecz powiązane części tożsamości. Płaszcz – statek kosmiczny (przejęty z wcześniejszej pracy Onone: Autonecrophagos (1995 – 1999)), podobnie jak Mariany Abramowicz Shoes for Deparature (1995), jest symbolicznym sposobem na podróż do innych, zewnętrznych przestrzeni. Płaszcz pozwala nam wkroczyć do przestrzeni kontemplacji. Przywdziawszy czarny płaszcz – statek tożsamość podróżuje w galaktykach, obserwując fizyczne ja i świat z góry (zob. Obraz 3); obraz natury z odległymi zielonymi lasami i górami (Obraz 4). Widz jest przeniesiony do stanu (nie)zmienionego, do nieświadomości. W tej utopijnej przestrzeni, na tle błyskających różowo – czerwonych świateł i migających żółtych gwiazd, podróżnik zjawia się w czarnym płaszczu jako przemieniony angdrogyn (Obraz 3). Płaszcz – statek staje się symulantem dla wyobraźni i wizjonerskich przeżyć, tak jak w Odmiennych Stanach Świadomości Kena Russell’a, gdzie Jessup Hurt stara się uwolnić tajemnice ludzkiego pochodzenia cofając się pod wpływem psychaktywnych narkotyków do kolektywnego przekazu nieświadomości.
Podróżnik znajduje się w odizolowanym pojemniku (pokazanym symbolicznie jako czarny płaszcz), jest zamknięty w całkowitej ciemności. Ego jest zawieszone. Doświadczenia z – poza – ciała są wyobrażonia latania na tle gwieździstego nieba. Podróżnik jest bez lęku zawieszony w milczących przestrzeniach. Niewiele się dzieje, poza migającymi i świecącymi światłami. Podróżnik, w tym niezmienionym stanie, spotyka się z obecnością innych (inne formy inteligencji lub wiedzy).
Dowiadujemy się z narracji, że inni coś robią, patrzą w ekran. Obrazy zaciemnionego, kinowego wnętrza z zielonymi i fioletowymi neonami o kształtach ekranu na środkowej ścianie, z migotającymi obrazami nieba i bąbelków powietrza.
Inni zajęci są patrzeniem w ekran. Co się dzieje z podróżnikiem? Podróżnik, umieszczony w klinice lub w laboratorium spotyka archaiczną pamięć, w znaczeniu Ettinger Lichtenberg spotyka archetypy Jungowskie (np. wyobrażenie dziecka). Wszystko jest czyste i nowe.
Narracja skupia się na doświadczeniu euforii i radości życia, odczuwanych w tej przestrzeni przez podróżnika. Pozytywna energia tego idyllicznego świta jest wizualizowana pulsującym światłem i euforycznym głosem narracji.
Podróżnik, zaskoczony dostatkiem dobra, zaczyna zastanawiać się nad brakiem zła. Jak tylko podróżnik zapytuje o zło, energia zmienia się, obrazy stają się zaburzone, o kanciastych kształtach, jak mozaiki połamanych szkiełek z ostrymi bokami. Znowu podróżnik jest otoczony przez nieprzyjazne spojrzenia. Jakby przez kwestionowanie dobra, powstało zło.
W konsekwencji podróżnik jest wydalony z tej przestrzeni, z tego niezmienionego stanu. Podróż w nieświadomości się kończy. Podróżnik opuszcza pojazd kosmiczny (zdejmując czarny płaszcz). Film kończy się widokiem podróżnika idącego tunelem (korytarzem biurowym), w kierunku odległego światła.
Nie jest sam, lecz towarzyszy mu cień, jego sobowtór, biała, świecąca postać ludzka. Jest to spotkanie Ja i nie – Ja. Cień po trochu przenika ciało podróżnika i schodzi na bok. Powrót na ziemię jest podkreślony obrazami kulturowych religijnych symboli (np. krucyfiks) (zob. Obrazy 13 – 14). Są to kulturowe przenikania przestrzeni macierzowych; ślady kontaktu z naszymi archaicznymi momentami, które tworzą kobiecą nieświadomość (pre – natalne tworzenie się ego).
W Regresji artystka wraca do początku, pisze list do siebie samej i przez sztukę przekazuje swoje spostrzeżenia i przemyślenia widzowi. Powraca, po długiej wędrówce, do początku, ale doświadcza rzeczywistość z innej perspektywy (jednocześnie podróżnika i innego).
Dla Żebrowskiej jest ważne, aby po powrocie z podróży kosmicznej twórczo wykorzystać nabyte przemyślenia, aby kontynuować przedsięwzięcie artystyczne przenikania horyzontów wyobraźni, zarówno jaśniejszych i mroczniejszych stron. Powracające ego musi wpisać się ponownie w byt, a poprzez to musi utworzyć pewien rodzaj pamięci, doświadczenia sennego .
Ten proces jest wizualizowany w ostatniej scenie filmu, w spotkaniu z przewodnikiem, z towarzyszącym cieniem. Parafrazując Rosalind Krauss nie można obejrzeć tego dzieła nie odbierając narzucającego się wniosku o stosunku między artystką a jej sobowtórem jako związku pierwotnego narcyzmu, lub jako stosuneku ciała do jego ograniczonego (podzielonego) obrazu. “Wideo jest procesem, który pozwala tym dwóm czynnikom (Ja i inny/obraz) na spojenie się”. Narcyzm, innymi słowy, budujący psychologiczny warunek estetyki wideo staje się tu prawdziwym medium utopii, która, w efekcie jest fantazją .
Efekty wizualizacji w Regresji zapraszają widza, aby przeszedł w stan transu (symboliczne i retoryczne animacyjne urządzenia, sekwencje w zwolnionym tempie, kolaże ujęć science – fiction i obrazy z efektami plazmy, obrazy przestrzeni kosmicznej i statków kosmicznych).
Poczucie zadziwienia jest wzmacniane w widzu kalejdoskopem kolorów, przypominającym Dreammachine (1960) Briona Łysina i Iana Samerville’a. Niebieskie okręgi, żółte i różowo – czerwone światła wzmacniają medytacyjny trans w widzu. Te barwy przypominają również kontemplacyjną, spokojną estetykę Z Gustawa Metzgera (1965 – 1998) Liquid Crystal Projectons i efekty świetlne z Susan Hiller (1987) Magic Lantern .
Na takim tle artystka przenika losy starożytnych (minionych) światów i ich mądrość o życiu pośmiertnym, jak i symbolikę Chrześcijańską (obrazy krucyfiksu). Można by argumentować, że duchowe i religijne kształtowanie Żebrowskiej odgrywają rolę przy wyborze obrazów (np. obraz kobiety w czerwonym Sari).
Praca zaprasza do refleksji nad wyobrażeniowym uwodzeniem, nad tym, jak nasze społecznie skonstruowane nieświadomości więżą i absorbują nasze pragnienia.
Widz wchodzi do (nie)zmienionych stanów, pustych przestrzeni, gdzie możemy przedefiniować doświadczenia, dokonać transformacji doświadczenia. Jednak wizje niebios, które widz doświadcza są fragmentaryczne.
Umieszczanie Regresji w kontekście innych prac.
Wideo Regresja odtwarza inno – światowość wcześniejszych prac Żebrowskiej, w szczególności instalacji Onone (1995 – 1999) i ich przytłaczające przestrzenie, być może pochodzące z dziecięcej fantazji , swoistych dla pewnego rodzaju z – poza – ciała przeżyć. Podobnie jak w opowiadaniu Borges’a Circular Ruins , gdzie magik chciał marzyć o byciu człowiekiem, człowiekiem Onone artystka przywołuje mit androgynii z Symposium Platona . Poprzez narrację, tak jak magik, który “chciał marzyć siebie z nieskalaną spójnością i wpoić siebie w rzeczywistość. z początku jego sny były chaotyczne, trochę później ich natura stała się dialektyczna”, ktoś śni cudzy sen, rozgrywa cudzą fantazję. Serie groteskowych fotografii anorogenicznego stworu odzwierciedlają mityczną formę samo – zaspokojonego, samo – wystarczalnego i czysto “futurystycznego” anioła. Żebrowska transcenduje granice ciała, w którym jesteśmy “zamknięci”, dwu – polarnych, edypowych płci. Istota androgyniczna nie jest rzeczywista, lecz jest tworem medium, stworzona z nutą ironii w estetyce tableau vivantes . Na przykład w Hipnozie (jeden z tematów składających się na instalację Onone ) na tle srebrnej folii nagi Androgen rodzi (staje się hybrydą). Dwa szklane obiekty wiszą nad jego głową (falliczne obiekty fantazji). Po lewej, na słabo oświetlonym fotelu, siedzi mężczyzna (hipnotysta). Tak jak we śnie czy w transie, ciało staje się metaforą . Eksploracje fantazji androgyna, podobnie jak w Regresji , zapraszają widza do inwigilowania własnej wyobraźni i jej granic.
We śnie, Onone w intergalaktycznej podróży, w poszukiwaniu innych wymiarów, jest ‘napędzane’ przez promienie kosmiczne i siłę własnej podświadomości, własną śmierć. Androgen przenika przez przestrzeń kosmiczną do innych stanów (instalacja Autonecrophagos ). Tak jak w przypadku reinkarnacji, Onone nie umiera, lecz jest przeniesiona do innej formy bycia, i “zjada” własną śmierć.
“Małe śmierci” były też badane we wcześniejszych pracach Żebrowskiej, na przykład w To Stone (1993). W zamkniętym kamiennym sarkofagu artystka jest “pogrzebana”, i zamieniona w skamielinę, w kamień poprzez symboliczną transformację powrotem do nieorganicznego materiału, do Freudowskiego stanu niematerialnego, podobnie jak brazylijska artystka Lygia Clark Baba Antropofagia (1973). W performensie Lygii Clark ciało kobiety było stopniowo pokrywane oślinionymi włóknami bawełnianymi, wyciąganymi z ust tych, co ją otaczali. O Baba Antropofagia Lygia Clark powiedziała, że “nowa wewnętrzna Ja powstała z zewnątrz” .
Inna praca Żebrowskiej, która śledzi stłumione Ja, inwazję systemów i ich polityk w prywatne (nieświadome) przestrzenie jest wideo Monitoring (2000). Żebrowska przeciwstawia pasywność społecznego i prywatne poprzez podzielone ekrany (definicja naszej egzystencji w terminach “dużego innego”, korporacji). Wideo jest syntezą materiału filmowego z biura (wnętrze biura firmy wydawniczej i firmy internetowej, sfilmowane zarówno małymi kamerami ręcznymi i kamerami ukrytymi) przeciwstawionego ujęciami ciała artystki, filmowanego w jej domu. Artystka prezentuje tu wizualizacje tego, jak “przyswajamy” naszą pasywności w kontekście pracy, w sensie nudy; Ja jest odizolowane od rzeczywistości (menadżer obracający się bezczynnie w fotelu biurowym).
Wydaje się, że jedynie bezpośrednia interwencja bólu jest znajdywana poprzez drogę do intensywnego odbierania przyjemności. W Monitoring obserwujemy specyficzny rodzaj reżimu, utopię przezwyciężania przeciwności pomiędzy wyalienowanym światem korporacji, gdzie istnieje się tylko by zarabiać pieniądze, a prywatnymi, przypominającymi hobby przyjemnościami, do których dąży się na zewnątrz, często samotnie, poza ekranami komputerów (obrazy auto – erotyzmu, poprzez które ustala się więź pomiędzy fantazją a nieświadomością). Jest to refleksja nad polarnością ludzkiego bytu (obraz okablowanej waginy), i poprzez to niemożliwości pogodzenia społecznego (skodyfikowanego) i prywatnego (nieświadomego i “dysfunkcjonalnego”) aspektu naszego bytu.
Reasumując, Alicja Żebrowska głównie dokonuje eksploracji kolektywnego przekazu, czerpiąc z doświadczeń codziennych, które definiuje racjonalną eksplorację i z tych, które są marginalizowane i/lub uważane za przesądy, halucynacje, lub patologiczne odchylenia, i które zostały wytłumaczone w przeszłości jako ekstatyczne wizje świętych. Te kolektywne przekazy tworzą część współczesnej kultury i mówią o nie zatwierdzonych ale ważnych społecznych lękach i pragnieniach ( w szczególnosci o nie zatwierdzonych przestrzeniach kobiecości).

zostaw komentarz